4-6 listopada 2016 Warszawa
IV Festiwal Filmowy EMIGRA 2016

Okiem widza

Dotknąć uczucia patriotyzmu

Oblicza polskiej emigracji

Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie.

Ile ci trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię straci.

Po raz drugi w Warszawie odbył się Festiwal filmów emigracyjnych „Emigra”. Już sama nazwa niesie w sobie coś dobrego i ciepłego, jest niby zdrobnieniem od „emigracja”. Ale nie tylko nazwa – cały Festiwal przeniknięty był taką przyjacielską atmosferą, którą rzadko się spotyka podczas emigracji.

Pierwszy film tuż po oficjalnym otwarciu, z bardzo mądrze wybranym tematem o Ukraińskiej rewolucji, od razu zafascynował widzów. W świetle ostatnich wydarzeń film ten był jak nigdy aktualny. Kolejne dwa dni minęły jak w równoległym świecie. Pokazywane prawie bez przerw od rana do wieczora filmy unosiły ze sobą w dalekie kraje do obcych ziemi, a nawet wieków. Ale w każdym z tych zakątków świata czy historii było to, co łączy – Polska. Bohaterowie, drogi ich życia, siła duchu oraz zdumiewający patriotyzm zadziwiali do bólu. Filmy o emigracji zawsze wywołują dziwny odruch duszy, którego nie da się wyjaśnić, gdy nie byłeś emigrantem. Zaczepiają tak głębokie struny serca, które rzadko odczuwamy w codziennym życiu.

Zanurzyć się w atmosferę emigracji pomogli goście z wielu różnych krajów, prawie wszyscy emigranci. Ich doświadczenia, gdy chodzi o życie w cudzym kraju są na wagę złota, a chwile rozmów z nimi – bezcenne. Wielu z nich były jednocześnie autorami filmów. Mało tego, że wytrwali w obcej kulturze, lecz jeszcze znaleźli tam swoją niszę.

Niezapomnianą osobą na Emigrze była Katy Karr, piosenkarka z Wielkiej Brytanii, która parę lat temu odkryła w sobie polskie korzenie i teraz nie tylko o Polsce po polsku śpiewa, a nawet sama pisze teksty do utworów. Główną tematyką jej piosenek jest II wojna światowa. W pierwszym dniu, na odkryciu Festiwalu mieliśmy okazje usłyszeć na żywo ten niesamowity głos i poznać osobiście prawdziwy talent. Nigdy nie zapomnę jak Katy przed wejściem na scenę przywitała się z każdą osobą na sali i każdemu uścisnęła rękę. Widzieliście kiedyś coś podobnego? Następnego dnia Katy pojawiła się znów już w roli filmowca z nieprzeciętną historią o polskim żółnierzu, który wywiózł przyjaciół z niemieckiego łagru przez główne wejście. Nie koniecznie więc trzeba być Polakiem, żeby tworzyć o Polakach filmy emigracyjne. Wystarczy mieć w sobie dziwną nie wiadomo skąd wynikającą potrzebę. Potrzebę, żeby mówić o emigrantach, wspierać ich, nieść ich przeżycia dalej w świat. Przecież tylko ci ludzie naprawdę wiedzą czego warta jest chwila, spędzona na ojczystej ziemi.

Emigra jak żadne inne wydarzenie pokazuje cenność bycia częścią tego społeczeństwa, w którym się urodziłeś i wyrosłeś. I nie trzeba jechać dalej, niż na drugą stronę Wisły. Na tym polega wielka misja festiwalu i ogromna jego wartość zarówno dla Polaków mieszkających w Polsce, jak i emigrantów. Ponieważ nic cenniejszego, niż pamięć o sobie na tym świecie nie zostawimy.

Anastazja Iwanczenko – Ukrainka urodzona w Kijowie, od dwóch lat mieszka w Warszawie i studiuje dziennikarstwo.

 

Pin It on Pinterest